Dubaj - miasto pustyni

Do Dubaju z Bangkoku przylecieliśmy największym na świecie pasażerskim samolotem, dwupiętrowym Airbus-em A380 linii Emirates. W Dubaju mieliśmy 12 - godzinną przesiadkę. Dlatego po wylądowaniu szybciutko pobiegliśmy do metra. Metro jest bezzałogowe, kupiliśmy sobie droższy bilet i usiedliśmy w pierwszym wagonie, podziwiając drapacze chmur przez przednią szybę.

Airbus A380

Airbus A380 Emirates

Dubaj wieżowce

Dubaj to wyjątkowe miasto. Wygląda niezwykle nowocześnie, jest wspaniałe, oszałamiające, przytłaczające swoim bogactwem, a przy tym takie młodziutkie. Powstało zaledwie 50 lat temu na pustyni. Być może pewnego dnia, kiedy skończy się ropa lub przestanie mieć takie znaczenie, Dubaj ponownie stanie się pustynią…?

Tymczasem prawowitym mieszkańcom Emiratów nieźle się powodzi. Każdy obywatel otrzymuje kawałek ziemi oraz dywidendę z racji tego, że państwo zarabia ogromne pieniądze. No cóż, obywatelstwa nie da się jednak zdobyć, przechodzi ono z pokolenia na pokolenie. 

Dubai Mall

Wysiedliśmy przy Dubai Mall. Aby dostać się do tego centrum handlowego ani razu nie byliśmy na powierzchni. Od metra prowadziły nas długie korytarze. Pokręciliśmy się chwile po bogatych wnętrzach, wyszliśmy przed budynek, aby podziwiać Burj Khalifa i nadszedł wreszcie czas na wydarzenie, na które Paweł nie mógł się doczekać. Wjazd windą na Burj Khalifę, najwyższy budynek świata!

Burj Khalifa

Burj Khalifa ma 828 metrów wysokości i został wybudowany w 5 lat. Budowę zakończono w 2009 roku, a koszt budowy wyniósł 1,5 miliarda dolarów! Ciekawe, że podczas budowy wybuch strajk. Pracownicy skarżyli się na niskie pensje. Ponoć niewykwalifikowany pracownik zarabiał jedynie 4 dolary dziennie! Nieładnie ze strony bogaczy, którzy wzięli się za takie przedsięwzięcie kosztem najciężej pracujących…

Burj Khalifa wygląda bardzo zgrabnie, ma strzelistą, miękką bryłę, która nakazuje kierować wzrok ku niebu. A widoki na Dubaj są zaskakujące.

Dubaj Burj Khalifa

Będąc na dole człowiek rozgląda się podziwiając drapacze chmur o fantazyjnych kształtach. Tymczasem z góry widać wyraźnie piach znajdujący się między budynkami oraz otaczający miasto. Mieszkańcy odczuwają nieustannie wznoszący się pył, a wieżowce są często myte. Dlatego dużo buduje się tutaj przejść i korytarzy. Nawet za bardzo chodników nie widzieliśmy. Wygląda to troszkę ponuro, brakuje roślinności. Chociaż tutaj, w Dubaju, wszystko można stworzyć, nawet piękne kwitnące parki czy wyciągi narciarskie. Kwestie wyobraźni, pieniądze są.

Dubaj Burj Khalifa

Dubaj Burj Khalifa

Dubaj Burj Khalifa

Ski Dubaj pingwiny

A właśnie… Ski Dubaj… To nasz kolejny cel, gdzie czekały na nas wspaniałe zwierzaki. Srogo nas to kosztowało, ale o tym za chwilę. Już nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu dotknę pingwina! Ski Dubaj to właśnie taki wytwór wyobraźni. Centrum handlowe, które słynie ze znajdującego się wewnątrz wyciągu narciarskiego. My mieliśmy zarezerwowane odwiedziny u pingwinów. Dostaliśmy spodnie, skafander, buty i rękawiczki. Krótko przeszkolono nas, jak zachowywać się przy pingwinach, aby nie zrobić im krzywdy i aby… nie oberwać. Bo jak się okazuje skrzydełka tych słodkich ptaków są bardzo twarde i pingwiny ochoczo wykorzystują je do okładania przeciwnika :)

Ski Dubaj pingwiny

Ski Dubaj pingwiny

40 minut zleciało szybko, poznaliśmy dwa różnego gatunku pingwiny, które biegały między nami, mogliśmy pokarmić je rybkami, dotknąć i przytulić. Nie wolno robić zdjęć pod pretekstem zbyt wielu fleszy i niepokojenia pingwinów. Może to robić tylko ich fotograf. Może to i prawda, ale gdyby rzeczywiście wynikało to z troski o pingwiny to zdjęcia nie byłyby tak drogie. Po wszystkim poszliśmy obejrzeć zdjęcia. Wyszły fantastycznie, ale… jedno wywołane duże zdjęcie to koszt ok. 150zł! Jak wybrać jedno?! Jeśli chcemy wszystkie to mogą dać je na pendrivie, koszt 300 zł!!! Szok!  To drożej niż bilet wstępu! Co robić? 

Ski Dubaj pingwiny

Myślimy, co robić. Wyciągamy wszystkie nasze pieniądze i liczymy. Jeść już nie musimy, bo mamy voucher na posiłek od Emiratesów. Odliczamy koszt biletów na metro, jeśli teraz pojedziemy prosto na lotnisko, to wystarczy na zdjęcia. Żal byłoby nie mieć takiej pamiątki. No i mamy te zdjęcia :)

Ski Dubaj pingwiny

Ski Dubaj pingwiny

Ski Dubaj pingwiny

Ski Dubaj pingwiny

Dubaj - lotnisko

Na lotnisku zjedliśmy kolację i rozpoczęliśmy poszukiwania jakiegoś przyjemnego miejsca do spania. Na szczęście terminal jest wyposażony w dużą ilość różnego rodzaju leżanek, sof, foteli, puf. Znaleźliśmy, miękką, okrągłą pufę, stopery do uszy, opaska na oczy, pieniądze na siebie, aparat pod głowę, owinięty wokół ręki (chociaż karty pamięci schowaliśmy osobno - to nasze najcenniejsze skarby) i spokojnie przespaliśmy całe 5 godzin.

Wracamy do domu! Na lotnisku w Warszawie wysiedliśmy wprost w objęcia mroźnej, grudniowej aury. Największy szok jaki odczuły nasze organizmy po 2 tygodniach w tropikach, to wcale nie różnica temperatur, ale lekkość powietrza w Polsce, to z jaką łatwością można było oddychać. I o dziwo… Warszawa wydała się oazą spokoju i porządku.

Podziel się z innymi na

13 Comments on “

  1. Przelot największym samolotem byłby dla mnie wielką atrakcją- uwielbiam takie cuda techniki!
    Pingwiny i Wasze zdjęcia to wydarzenie na miarę finału podróży !
    Zdjęcia z najwyższego budynku świata bardzo interesujące !!!
    jak widać w komentarzu są same ” !!!! ” …wszystko wspaniałe …cudowna była Wasza wędrówka- moje uznanie – podziwiam Was! :)))

  2. Ja bym się tą windą przejechała :) A na turystach zarabiają jak się da. Cóż, pewnie też bym te zdjęcia kupiła, no bo jak to tak bez zdjęć… 😉

  3. Tak jak już napisałam na FB, we wpisie tym znalazłam wiele ciekawych smaczków, bo o Dubaju wiem tyle co nic. Fakt, wiedziałam, że to całkiem młode miasto, ale o wyciągu narciarskim czy pingwinach pierwsze słyszę! Kiedyś, gdzieś w internecie, mignęła mi opinia, że to nudne miasto, że właśnie mało w nim zieleni, wszystko takie nowoczesne i w zasadzie poza tymi pięknymi budynkami, nic tam się nie znajdzie. Może to i prawda. Może fan natury, przyrody nic ciekawego tam nie znajdzie, ale jak widać na załączonych obrazkach, jak się chce, to znajdzie się w nim interesujące miejsca, nawet te z pingwinami :)

    1. Hehe, dokładnie :) Ale dla miłośników zwierząt Dubaj ma jeszcze jedną niespodziankę, której nie zdążyliśmy zobaczyć. Pewien szejk wieczorem wypuszcza stado króliczków przed swoim domem i ponoć można to zobaczyć. Widok musi być niezwykły :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *