Nasze maltańskie menu

Prawdziwie maltańska kuchnia to potrawy śródziemnomorskie. Jednak obce wpływy  silnie zakorzeniły się na stołach. Z łatwością dostaniemy włoską pizze i makarony czy też brytyjską rybę z frytkami. Okazuje się, że będzie to też najtańsze. Ponieważ jeśli coś ma w nazwie tradycyjne, maltańskie, od razu cena winduje w górę. Jeśli chcemy spróbować maltańskiego dania, to mamy tak szeroki wybór, że tydzień to mało! My najchętniej braliśmy talerz maltańskich przysmaków i najadaliśmy się nim we dwójkę, próbując różnych smakołyków. Przy każdej możliwej okazji jadłam kapary. Te maltańskie smakowały mi ze wszystkim, mogłam je jeść przy każdym posiłku. Boskie. Ale przejdźmy do maltańskiego menu. Nie będziemy tu opisywać wszystkich tradycyjnych potraw, wikipedia świetnie to zrobiła, pokażemy co my jedliśmy i jak nam to smakowało.

Śniadanie

kuchnia maltańska

Oczywiście maltański chleb, jest to białe pieczywo z grubą, chrupiącą skórką. Można skusić się ta kanapkę  Ħobż biż-żejt. Na sporej kromce chleba posmarowanej pastą pomidorową dostaniemy tuńczyka, oliwki, kapary i cebulę. Do chleba możemy też dodać pyszny dżem z opuncji lub maltański miód, pochodzący od endemicznego gatunku pszczół, który występuje jedynie na Malcie.

Na przekąski pastizzi, czyli ciasteczka z ciasta francuskiego z kurczakiem, serem czy groszkiem.

Obiad

W restauracjach do posiłku często dostawaliśmy coś gratis, np. pieczywo lub pastę fasolową z herbatnikami. Uwaga! Bardzo sycąca. Lepiej się nie najadać, bo porcje obiadowe są spore.

Wielbiciele zup nie mogą narzekać. Do wyboru jest ich całe mnóstwo. My spróbowaliśmy zupę rybną, czyli aljottę, jest po prostu pyszna! Było to jedno z najlepszych dań jakie jedliśmy na Malcie

Na drugie jeśli chce się bardzo tradycyjnie, to należy spróbować fenka, czyli królika. Zamawialiśmy go kilkukrotnie, podanego na różne sposoby, czasami był bardziej smaczny czasami mniej, ale najczęściej zjedzenie go wymagało dłuższego dłubania. Dużo przyjemniej jadło się rybę lampuki, która sezonowo pływa wokół wybrzeży Malty, ulubione danie Pawła – ośmiornica, którą zamawiał najczęściej, czy też bragjoli - zraziki wołowe z mielonym mięsem, jajkiem, bekonem i oliwkami.

kuchnia maltańska

kuchnia maltańska

Kuchnia maltańska

Deser

maltańska kuchnia

Gaghaq tal ghasel – czasami można to dostać w formie precla, moje ciasteczko wyglądało tak jak na zdjęciu. Jest to ciasto wypełnione nadzieniem z daktyli i fig. Rewelacyjnie pyszne

Kolacja

kuchnia maltańska

Na kolację warto zamówić maltański talerz, wtedy możemy sobie popróbować różnych smakołyków. Na Gozo obowiązkowo owczy ser Gbejna, który można dostać świeży, podsuszony lub przyprawiony na wiele sposobów, czasami też smażony w panierce. Do tego słynne suszone pomidory, kapary i mogę nie odchodzić od stołu.

Co pić?

kinnie

Koniecznie trzeba spróbować napoju Kinnie, który smakuje jak gorzka cola o smaku pomarańczy. Nigdy wcześniej nie próbowaliśmy, więc było to dla nas interesujące doznanie. Z napojów procentowych to piwo Cisk, czy Blue Laber oraz likiery o niespotykanych smakach. Oczywiście dla nas najbardziej atrakcyjny był likier z opuncji i taki też kupiliśmy na pamiątkę.

 

Zobacz nasz ranking atrakcji Malty, skonsultowany z mieszkańcami!

 

Pozostałe wpisy o Malcie:

Organizacja wyjazdu,

ciekawostki, przylot - 19.11:

Hotel Europa, Sliema

Marsaxlokk, Marsaskala

20.11:

Marsaxlokk

Gozo

21.11:

Gozo

Comino, Popeye Village

22.11:

Comino

Mdina, Blue Grotto, Dingli

23.11:

Blue Grotto

Golden Bay, Ghajn Tuffieha,

Trzy Miasta - 24.11:

Golden Bay

Valletta, Paceville

25.11:

Valetta

Powrót i porady

26.11:

Malta

Podziel się z innymi na

9 Comments on “

  1. Uwielbiam Maltę. Byłam raz w styczniu, poza sezonem, ale zrobiła na mnie niesamowite wrażenie! Wynajeliśmy auto i zwiedzaliśmy. Byliśmy na Gozo, w Valetta, było pięknie. Super kulinarne ciekawostki u Ciebie, próbowalismy tylko chleba i Cisk z twoich propozycji, ale były pycha!
    http://www.adriana-style.com

  2. Czy też mieliście wrażenie, że maltańskim daniom często brakuje nieco przypraw? Zastanawiam się, czy faktycznie nie doprawiają potraw, czy też może po prostu mieliśmy pecha i trafialiśmy na nieco mdłe jedzenie. Najlepiej wspominam najróżniejsze pastizzi oraz zupę rybną – to było przepyszne. A Kinnie uwielbiam! Po powrocie zamówiłam na Allegro całą zgrzewkę 😉

    1. zupa rybna pycha! Ale my odnieśliśmy odmienne wrażenie co do przypraw, zwłaszcza jeśli chodzi o ser z Gozo, bardzo mocno był przyprawiany, suszone pomidory, kapary, wszystko było bardzo wyraźne w smaku :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *