Ostia Antica 

ruiny świata antycznego

Ostia Antica

Do Rzymu przylecieliśmy o północy. . Do świtu spacerowaliśmy po opustoszałych uliczkach ciągnąc za sobą walizkę. (O tym spacerze, możesz poczytać tu: klik) Aż w końcu nadszedł upragniony świt. Kiedy już pozbyliśmy się walizki, metro zaczęło jeździć, a słońce pojawiło się na horyzoncie, podjechaliśmy metrem do stacji Piramide, a stamtąd kolejką do Ostii Antici. Podróż kolejką trwała ok. 30 minut, z czego Pawłowi udało się złapać kilka minut snu. 

Do starożytnych ruin przybyliśmy pół godziny przed otwarciem kasy. Usiadłam sobie na murku i w tym momencie dopadł mnie kryzys. Nie dawałam sobie rady z obezwładniającą mnie potrzebą snu. Gdyby tylko Paweł mi pozwolił zasnęłabym w jednej sekundzie, nawet ten murek zdawał się być kusząco miękki, a torba z aparatem doskonałą poduszką... 

Wreszcie kasę otworzono, nie muszę chyba wspominać, że byliśmy jedynymi turystami. Dopiero kiedy my opuszczaliśmy ruiny, rozpoczął się masowy napływ wycieczek zorganizowanych.

Tuż po przekroczeniu bramek, uczucia zmęczenia ustąpiło miejsca zaciekawieniu, a słoneczny dzień przyjemnie rozbudzał.

W czasach antycznych Ostia była ważnym miastem portowym, położonym u ujścia Tybru do Morza Tyrreńskiego. Od starożytności linia brzegowa uległa zmianie i obecnie Ostia leży ok. 3 km od plaży. Znajdują się tu największe we Włoszech ruiny świata antycznego.

Ostia Antica

Ostia Antica

Ostia Antica

Na podstawie ruin trudno sobie wyobrazić jak w starożytności wyglądało to miasto. Jednak niektóre fragmenty zachowały się bardzo dobrze. Należy do nich antyczny teatr z II wieku, mieszczący ok. 4000 widzów. Rzeczywiście zrobił na nas największe wrażenie. W niektórych miejscach widać również, że miasto charakteryzowało się dość ciasną zabudową, ale regularną. Domy były ładnie zdobione, między innymi pięknie ułożoną mozaiką.

teatr antyczny

teatr antyczny

Ostia Antica

Po ruinach spacerowaliśmy około 2 godzin. Kiedy szliśmy do kolejki i wracaliśmy do centrum Rzymu nasze samopoczucie ponownie spadało w dół. Bardzo rozbolała nas głowa i szczypały oczy. Zaczęliśmy podejrzewać, że to z powody zbyt małej ilości wypitej wody. Kupiliśmy sobie dużą butelkę wody i piliśmy zachłannie. Do Rzymu wróciliśmy około południa, co było dalej, poczytasz tu: klik

Zmęczeni, niewyspani, spragnieni w Osti Antica :)

Ostia Antica

21.10.2014

Podziel się z innymi na

3 Comments on “

Comments are closed.