Sztokholm - Skansen, Muzeum Vasa i metro

Skansen

Przyszedł czas na miejsce, którego najbardziej wyczekiwałam – Skansen na wyspie Djurgarden. Został założony w 1891 roku przez Artura Hazeliusa, i był pierwszym na świecie muzeum na świeżym powietrzu. To od niego kolejne takie miejsca są nazywane skansenami, chociaż tutaj to
 jest nazwa własna.

W Skansenie znajduje się ok. 150 różnych budynków przedstawiających dawną Szwecją. W okresie letnim i przedświątecznym można spędzać długie godziny zajadając się bułeczkami od piekarza czy podglądając produkcję szkła. Podczas naszego pobytu niestety nie działo się nic. To co nas przyciągnęło do Skansenu do skandynawskie zwierzaki. Spędziliśmy przy nich mnóstwo czasu. Zmieniliśmy obiektyw i Paweł ponownie poczuł się jak na safari, polując na najlepsze ujęcia zwierząt. Mnie najbardziej zachwyciły wilki, które po raz pierwszy w życiu widziałam na żywo. 

Ciekawym doświadczeniem była możliwość wejścia do klatki olbrzymich sów. A jak się gapiły na nas zdziwione! Misie gdzieś się zaszyły niezauważone, a foki były przebiegłe, bo pływały zawsze w tym basenie, przy którym akurat nie staliśmy :)
Na zakończenie opieszałe renifercie – symbole magii dzieciństwa. To był uroczy spacer. Po wyjściu zjedliśmy nasze kanapki ze śniadania i polskie batony i powędrowaliśmy do kolejnej atrakcji, znajdującej się niemalże po drugiej stronie ulicy.

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Sztokholm Skansen

Muzeum Vasa

Muzeum Vasa

W XVII wieku Gustaw II Adolf nakazał zbudowanie okrętu wojennego, który już samym swoim wyglądem miał świadczyć o potędze Szwecji. Intensywne prace trwały około 2 lat. W trakcie budowy król zażądał zwiększenia liczby dział. Galeon nie był przystosowany do tych zmian, budowniczy pracując pod ogromną presją popełniali świadome błędy, nic nie mogąc z tym zrobić. Mimo pośpiechu Vasa został ozdobiony tysiącami rzeźb i prezentował się wspaniale.
Wreszcie 10 sierpnia 1628 roku piękny okręt Vasa wypłynął w swój pierwszy rejs. Jego misją miało być zaatakowanie Polski. 

Muzeum Vasa

Z dział umieszczonych wzdłuż burty oddano salwę honorową. Na pokładzie oprócz marynarzy byli ich bliscy, którzy zgodnie ze zwyczajem mogli przez krótki odcinek wziąć udział w dziewiczym rejsie. Zaledwie po 20 minutach od podniesienia kotwicy w Vasę uderzył mocny podmuch wiatru, po którym okrętowi udało się podnieść. Niestety przy drugim podmuchu przez otwarte luki, woda napłynęła do środka. Vasa zatonął, a wraz z nim około 30 – 50 ludzi. Przyczyn zatonięcia wymienia się kilka. Z pewnością Vasa był za wysoki i zbyt mocny obciążony od góry. Na zdjęciu, przedstawiającym model Vasy, widać jak płytko był zanurzony. Co więcej jako balastu użyto okrągłych kamieni, których budowniczy nie zdążyli ociosać. Zamiast stabilizować okręt przy podmuchach, turlające się kamienie pogarszały sytuację.

W latach 50. pasjonat zatoniętych statków Anders Franzen, zdołał ustalić gdzie leży Vasa. Zorganizowano długotrwałą i delikatną operację wyciągnięcia Vasy z dna Bałtyku. 24 kwietnia 1961 okręt wynurzył się na powierzchnię. Tuż po wyciągnięciu, żagle Vasy były tak delikatne jak nić pajęcza, a jedynym zachowanym kolorowym elementem był i nadal jest język lwa. Początkowo okręt polewano wodą, dopóki specjaliści nie ustalili najlepszej metody konserwacji.

Załapaliśmy się na oprowadzenie z przewodnikiem. Okręt można oglądać z różnych poziomów. Na każdym z nim zorganizowano wystawy, przedstawiające historię okrętu, od budowy, aż do wydobycia oraz przedmioty, które na nim znaleziono. Szczególnie ciekawa jest część poświęcona odnalezionym szkieletom. Naukowcom na podstawie kości udało się zrekonstruować twarze, które wyglądają niezwykle realistycznie. Oprócz tego w gablotach znajdują się przedmioty należące do tych osób. Naprawdę jesteśmy pod wrażeniem dokonań badaczy. To co nas zaskoczyło to wygląd 25 – letniej kobiety, która w naszych czasach wyglądałaby na jakieś 40 lat! Natomiast po ubraniach i obuwiu można poznać, że w tamtym okresie ludzie byli raczej niewielkiego wzrostu.
Nadal trwa żmudna walka o to, aby kolejne pokolenia mogły podziwiać ten jedyny na świecie XVII-wieczny okręt. Rzeczywiście Vasa był piękny, ale dopiero dziś świat może zobaczyć jak wspaniały to okręt.
Bilet: 130 SEK/osoba

 

Muzeum Vasa

Muzeum Vasa

Muzeum Vasa

Muzeum Vasa

Ericsson Globe 

Nasz plan zakładał również podziwianie panoramy miasta dzięki Sky View. Niestety akurat kule były w remoncie. Bardzo się rozczarowaliśmy. Ericsson Globe to nie tylko miejsce skąd można podziwiać panoramę, to również początek ogromnego, największego na Ziemi modelu Układu Słonecznego. Na terenie całej Szwecji można znaleźć planety oraz inne ciała niebieskie, np. Kometa Hallelya. Pozwala to na wyobrażenie odległości kosmicznych oraz skali obiektów. Co więcej, szwedzki Układ Słoneczny ciągle się bogaci o nowe obiekty. 

Metro

Sztokholmskie metro to jest po prostu rzecz niesamowicie piękna i unikalna. Nie można tego pominąć. Jest imponującą galerią sztuki. Mieliśmy wypisane kilka znanych ze swojego wystroju stacji metra, a oprócz tego przejechaliśmy całą niebieską linię, wysiadając tam, gdzie najbardziej nam się podobało.
Najciekawsze stacje to te wykute w skale i pomalowane tematycznie. Czasami trzeba chwilę pokrążyć, żeby znaleźć to co najciekawsze. Dobrym przykładem jest stacja T- Centralen. Wiedzieliśmy, że jest jedną z najładniejszych stacji. Jednak nam wydawała się zupełnie nudna. Dopiero kiedy zjechaliśmy na sam dół, pokonując niezliczoną ilość schodów ruchomych znaleźliśmy naskalne malowidła.
Jeździliśmy metrem tak długo, ile starczyło nam sił. Do hotelu dotarliśmy bardzo późno, byliśmy wyczerpani, a następnego dnia czekała nas wczesna pobudka i powrót do Polski.

Sztokholm Metro

Sztokholm Metro

Sztokholm Metro

Sztokholm Metro

Sztokholm Metro

Sztokholm Metro

Jeździliśmy metrem tak długo, ile starczyło nam sił. Do hotelu dotarliśmy bardzo późno, byliśmy wyczerpani, a następnego dnia czekała nas wczesna pobudka i powrót do Polski.

Sztokholm

 

Nasza relacja ze Sztokholmu:

 

 
Podziel się z innymi na

11 Comments on “

  1. Bylismy z mezem ale tylko na dwa dni bo mielismy lot stamtad, ale Sztokholm tak nam sie spodobal, ze na pewno wrocimy. Bardzo fajny wpis i ladne zdjecia! :)

  2. nigdy nie byłam w tej części świata, może pewnego dnia, kto wie:)
    zdjęcia super, piękna fotorelacja i cudowne miejsce.
    a okręt rzeczywiście robi wrażenie.
    pozdrowienia i zapraszam do UK :)

  3. Wow. To metro jest zachwycające, przepiękne malowidła i ta skała, ekstra:) Sztoholm jest dla mnie całkowicie nieznanym miastem, bardzo odległym, jednak z tego co piszesz i pokazujesz na fotografiach wydaje się być bardzo ciekawy. W jakim miesiącu polecasz się tam wybrać?:)

    1. My byliśmy zimą, w dodatku taką szarą bez śniegu. Dzień był krótki, a miasto wydawało się szare. Starówka najładniej wyglądała nocą, więc myślę, że latem Sztokholm robi dużo lepsze wrażenie. No i zwierzaki w skansenie nie śpią :)

  4. Sztokholm dopiero przede mną. Twoja relacja upewnia mnie tylko że warto i że jak najszybciej chcę tam pojechać. Na pewno wrócę do Ciebie jak będe planowała tam podróż. Bardzo zachęcająca relacja i fotki!!

    1. Jeszcze chwilkę i zabierzemy Cię w baśniowy, arktyczny świat, o którym zresztą już czytałaś, bo skojarzyła mi się jedna z Twoich recenzji właśnie z naszym wyjazdem :)

Comments are closed.