Czemu Sztokholm?

 Zdecydował Ryanair, wrzucając zniżkę na styczniowe loty. Wybraliśmy jeden z

najtańszych lotów, niestety chyba najdroższe miasto. Dlatego będziemy tam króciutko. Na zwiedzanie

mamy tylko wieczór oraz cały dzień. Trzeciego dnia już wracamy. Plan zwiedzania mamy bardzo

napięty, chociaż musieliśmy zrezygnować z kilku ciekawych atrakcji. Najważniejsze to zobaczyć

renifercia w skansenie. :)

Wenecjo Północy - nadchodzimy! 

To był bardzo krótki, ale intensywny pobyt. W Sztokholmie doświadczyliśmy wrażeń, których nigdy

wcześniej nie mieliśmy okazji. Przede wszystkim zwierzęta w Skansenie, Vasa, silnie związany z

historią Polski, niezwykle piękne metro i oczywiście niesamowite odczucia w Ice Barze.

Jak da się zauważyć, w przeciwieństwie do innych historii, nie pisaliśmy o miejscowym jedzeniu. Bo i

po co pisać o McDonaldzie 😛 Ceny, jak na nasze zarobki są po prostu skandaliczne. Są też tego

plusy.... teraz już wszędzie będzie nam się wydawało, że jest tanio :)

pinterestpinterest